sobota, 16 stycznia 2021

Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia dość długo zbierałam się do napisania tego postu  ponieważ jest bardzo osobisty, ale dostałam od Was tyle e maili (również prywatnych) na temat wspomnianego jakiś czas temu hydrolatu z nieśmiertelnika recenzja tutaj w którym wspominam o nużycy, że postanowiłam opisać moją historię :) być może dla kogoś z Was będzie to pomocne, albo będzie to jakaś wskazówka odnośnie różnych zmian skórnych.
Nużeniec moja historia


Na początek kilka słów o nim ...


Nużeniec (łac. demodex) to komensalistyczne (niektóre źródła podają, że pasożytnicze) pajęczaki z rzędu roztoczy, które mieszkają głównie w torebkach włosowych i gruczołach łojowych ssaków – w tym człowieka. Ocenia się, że większość dorosłych osób jest nosicielem tego pajęczaka, zasiedlającego florę naskórka.

Występuje on w mieszkach włosowych rzęs i brwi, owłosionej skórze głowy, gruczołach łojowych policzków, nosa, czoła i powiek, bruździe nosowo-wargowej i przewodach słuchowych.

Pajęczak ten jest niewidoczny gołym okiem, a znaleźć go można praktycznie wszędzie: na przedmiotach codziennego użytku, odzieży, pościeli, ręcznikach, tapicerowanych meblach, jego jaja mogą też być w powietrzu. Widziany pod mikroskopem nie wygląda raczej uroczo, jest równie szpetny jak jego brat – roztocze kurzu domowego. I podobnie jak on nie wywołuje żadnych objawów. Do czasu.

Nużeniec moja historia

W normalnych warunkach nużeniec nie jest zagrożeniem dla ludzi zdrowych i nosimy na skórze tego nużeńca w sposób zupełnie bezobjawowy w niedużej ilości (przyjmuje się, że granicą normy jest częstość nieprzekraczająca 5 osobników na cm kwadratowy).


Problem pojawia się wtedy gdy nastąpi obniżenie naszej odporności z jakiegoś powodu (wiek, zmiany hormonalne, stres, infekcja, zła dieta, używki, niedobory witamin lub słońca, przyjmowanie ciężkich leków itd.) – pajęczak zaczyna wtedy agresywnie żerować i namnażać się.

Pojawiają się wskutek tego objawy dermatologiczne i/lub okulistyczne jak:

– zaczerwienienie

– swędzenie powiek i/lub brwi, swędzenie uszu

– wypryski, grudki, krostki

– łuszczenie się skóry

– obrzęk powiek

– łzawienie oczu

– nadwrażliwość oczu na światło, dym, kurz

– objawy suchego oka

– uczucie piasku pod powiekami

– wypadanie rzęs, brwi, włosów

– jęczmień (jako nadkażenie bakteryjne)

– gradówka (jako nadkażenie bakteryjne)


Bardzo często infestacja nużeńcowa (nużyca, demodekoza) mylona jest (lub współwystępuje) z innymi chorobami i diagnozowana między innymi jako:

– cera wrażliwa

– trądzik dorosłych

– trądzik różowaty

– łojotokowe zapalenie skóry

– zapalenie spojówek

– zapalenie powiek

– alergia

– wypadanie włosów (łysienie plackowate).


Nużeniec moja historia

Moja historia z nużeńcem zaczęła się w listopadzie 2018 r. zbiegła się ze zmianą pracy przeprowadzką i moim przeziębieniem, a więc odporność była tu kluczowa.

 

Na początku zauważyłam, że pogorszył mi się wzrok i to bardzo, doszło do tego pieczenie, swędzenie a nawet dziwne kłucie w oczach, miałam wrażenie, że dosłownie „coś mi siedzi w oczach”. Myślałam, że mam po prostu tzw. suche oczy albo alergię… odwiedziłam okulistę, ale nic nie stwierdził, przepisał mi jedynie Zabak i sztuczne łzy do nawilżania.


Później zauważyłam, że stopniowo zaczęła mnie swędzić skóra twarzy i szyi. Umówiłam się do dermatologa i alergologa …jednego, drugiego… po czym stwierdzili że to trądzik różowaty. ( często jest mylony z nużeńcem).

 

Dermatolog przepisał mi EFFACLAR DUO, krem Hascofungin i krem Travocort.

Nużeniec moja historia

Składy fatalne, ale nie wiedziałam co miałam robić… byłam bezsilna i psychicznie podłamana ze względu na wygląd mojej twarzy.

Po ich stosowaniu nie było poprawy a jedynie coraz gorzej L


Zrobiłam wszystkie badania krwi m.in.

Witamina D, Morfologia, OB, Żelazo, Ferrytyna, Homocysteina, Bilirubina, Aspat, Alat , TSH, FT3,FT4, Magnez i wiele innych. W styczniu 2020 miałam również robione USG jajników i cytologie ( ale to badanie zawsze robię rutynowo co roku ze względu na PCOS)

 

Wszystkie badania wyszły w normie i w sumie tego się spodziewałam, bo od kilku lat się suplementuję i od tamtej pory nie miałam żadnych dolegliwości a czułam się świetnie J

Usg i cytologia również w porządku. 



W międzyczasie wyczytałam w internecie o różnych chorobach skóry i wpadłam na nużeńca. Zrobiłam wtedy sama prywatnie badanie na nużeńca :


Tutaj opis jak przygotować się do badania:

Przygotowanie do badania:

Pacjentki  zgłaszające  się  na  badanie  w  kierunku  nużeńca  nie  powinny  mieć wykonanego makijażu oraz pomalowanych tuszem rzęs (skóra twarzy musi być czysta, nie można jej smarować kremem, pudrem czy fluidem). 

Na  7  dni  przed  badaniem  należy  odstawić  stosowanie  leków  miejscowych  (maści  z antybiotykami,  kremy  itp.)  na  zmiany  chorobowe  (dopuszczalne  jest  mycie  twarzy letnią wodą  z niewielką ilością mydła).

W przypadku leczenia doustnego przeciw trądzikowi różowatemu (np. doksycyklina, tetracyklina, metronidazol) oraz chorobom pasożytniczym badanie można wykonać po 14 dniach od odstawienia leków.

                                                       WYKONANIE BADANIA

Demodekoza oczna:

Do badania pobiera się za pomocą pincety rzęsy z obu oczu. Rzęsy umieszcza się w specjalnym płynie. Preparat mikroskopowy ogląda się bezpośrednio po pobraniu z użyciem mikroskopu świetlnego w powiększeniu x20. Dopuszczalny jest transport z Punktu Pobrań do Laboratorium w jałowym suchym pojemniku.

Demodekoza skórna:

Do badania pobiera się zeskrobiny ze zmian skórnych bezpośrednio na szkiełko mikroskopowe. Zalewa specjalnym płynem i ogląda przy użyciu mikroskopu świetlnego w powiększeniu x20. W przypadkach podejrzenia demodekozy skórnej zaleca się wykonywanie badania bezpośrednio w Laboratorium wykonującym to badanie.

                                                                          WYNIK BADANIA

Za dodatni wynik uznaje się obecność w preparacie postaci dorosłych, larwalnych i/lub jaj nużeńca z jednoczesnym występowaniem objawów klinicznych

                                                               ...


Odebrałam wyniki które zdecydowanie potwierdziły obecność nużycy skórnej i ocznej L byłam naprawdę w złym stanie psychicznym, ale pomyślałam sobie … w końcu wiem co mi jest J to był wielki plus dla mnie.

 

Na kolejnej wizycie u Pani dermatolog pokazałam wynik z badania które sama wykonałam i ku mojemu zdziwieniu powiedziała… a po co Pani to badanie robiła, nie ma Pani nużeńca tylko trądzik różowaty i nawet nie chciała mnie dalej słuchać… przepisała antybiotyki i sterydy … po wyjściu byłam wkurzona i powiedziałam sobie, że więcej tam nie pójdę.

Nawet się nie zastanawiałam … NIGDY nie wykupiłam tego co mi przepisała ( m.in. Izotek i antybiotyk Augmentin) a już tym bardziej nie zamierzałam tego stosować. Bo wiedziałam co to jest.

I tak to skończyła się przygoda z lekarzami, postanowiłam sama się sobą zająć.

 

Na samym początku wyrzuciłam kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne, wszystkie pędzle, gąbeczki, chusteczki, szczotki do włosów, dosłownie wszystko co używałam do tamtej pory. Z okryć wierzchnich pozbyłam się dwóch kominów i dwóch czapek.

 

Wielu kosmetyków czy rzeczy było mi naprawdę szkoda bo niektórych użyłam dosłownie raz czy dwa a już musiałam wyrzucić L jednak teraz z perspektywy czasu myślę, że była to dobra decyzja J wyprałam wszystkie ubrania, pościele, ręczniki, koce i różne rzeczy w wysokiej temperaturze, wyszorowałam i wysprzątałam, wywietrzyłam cały dom.

Na początku stycznia moje oczy były już naprawdę w dobrej kondycji i byłam zadowolona.

Bioline hydrolat z nieśmiertelnika okazał się strzałem w 10 J idealny dla moich zmęczonych, swędzących wtedy oczu recenzja tutaj

Nużeniec moja historia

Pod koniec marca 2019 roku okazało się, że jestem w ciąży J pierwsze o czym pomyślałam to, że muszę się tego pozbyć co mam na twarzy bo jak ja będę się zajmować maluszkiem. Będę chciała go przytulać całować a z tym czymś na buzi nie będzie to możliwe bo go zarażę.


Tak wtedy wyglądała moja buzia :(

Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia

Powoli stosowałam i wdrażałam różne metody, które wyczytałam w internecie, bardzo pomocne były zioła i porady dr. Różańskiego, jednak większości z nich nie mogłam stosować z uwagi na to, że spodziewałam się dzidziusia.

Szukałam innych rozwiązań…skoro nie mogłam od wewnątrz zadziałać z ziołami to próbowałam leczyć nużeńca zewnętrznie.

Nużeniec moja historia

Na początku były to parówki pod ręcznikiem z krwawnika i jałowca, później przemywałam twarz i szyję octem jabłkowym niepasteryzowanym rozcieńczonym z wodą:

Pół szklanki wody i 3 łyżki octu- ja tę mieszankę przelewałam do buteleczki szklanej z atomizerem i psikałam na twarz (codziennie świeżo robione, przechowywane w lodówce)

Nużeniec moja historia

Później zamieniłam to na mgiełkę do twarzy i ciała ze złotem monojonowym firmy Invex Remedies - w sprayu


Nużeniec moja historia



Nużeniec moja historia
Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia

Na co dzień twarz oczyszczałam żelem tymiankowym z Sylveco recenzja tutaj
Nużeniec moja historia

Później jakoś w kwietniu odstawiłam złoto i postanowiłam spróbować ekstrakt ziołowy siedmioskładnikowy na nużeńca. To preparat w formie sprayu, który stosuje się zewnętrznie na miejsca chorobowe. Upewniłam się czy mogłabym stosować taki produkt w mojej sytuacji i zaczęłam działać. J Stopniowo, delikatnie i od małych ilości. Od tamtej pory już do września 2019 r stosowałam już tylko to. Zużyłam kilka buteleczek.

Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia

A tutaj moja buzia po stosowaniu wyżej wymienionych preparatów :) stosowałam je przez pól roku

Zdjęcia z 08.10.2019r. tutaj już widać poprawę :)

Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia


              Odzyskałam swoją cerę i oczy DOSŁOWNIE J

Mija ponad rok czasu w którym wróciłam do mojej pielęgnacji z przed tego paskudnego nużeńca a stan mojej skóry i oczu się nie pogorszył. Zakupiłam kilka nowych kosmetyków kolorowych od czasu do czasu się umaluję i nic złego się nie dzieje.

Mogę z pewnością powiedzieć, że pożegnałam nużeńca J  a moja cera szyja i oczy są w świetnej kondycji.

 

A komfort psychiczny i czucie się dobrze i pięknie samemu ze sobą jest nieoceniony J

Wszystkie preparaty psikane na twarz przyjmowałam z zamkniętymi ustami i nosem dosłownie zapiętym na spinacz, by nie wdychać oparów, by to mi i dziecku nie zaszkodziło.

Owszem bałam się o mój wyjątkowy stan, ale wszystko stosowałam stopniowo i bardzo dokładnie obserwowałam co się dzieje ze mną i stanem mojej skóry.

 

Stosowałam również suplementację, która była dwa lata wcześniej opracowana dla mnie przez dr. Huberta Czerniaka. Suplementację stosowałam wtedy na PCOS i ogólne dobre samopoczucie. Myślę, że powrót do niej z pewnymi zmianami wprowadzonymi wtedy przeze mnie bardzo dobrze zadziałała.  

Nie oznacza to, że przed pojawieniem się nużeńca zaprzestałam się suplementować, tylko po prostu brałam tego o wiele mniej i w mniejszych dawkach, a po rozpoznaniu nużeńca zwiększyłam. Mam nadzieje, że zrozumiecie co jest napisane i co miałam na myśli J

Nie chcę opisywać szczegółów dotyczących suplementów i witamin więc musicie to uszanować.

 Tutaj już po kuracji dokładnie rok temu 16.01.2020r

Nużeniec moja historia

Nużeniec moja historia

Dla osób, które nie mają żadnych przeciwwskazań jest wiele innych sposobów: 

olejek goździkowy

olejek lawendowy

olejek z drzewa herbacianego.

Zioła do picia m.in.:

- piołun

- wrotycz i wiele innych

Poza tym odrobaczenie i oczyszczenie organizmu. I wiele innych sposobów o których trzeba dokładnie zgłębić wiedzę.

                                                       Podsumowując: 

"Stworzyłam DLA MOJEGO ORGANIZMU teren przyjazny dla zdrowia, a dla nużeńca nieprzyjazny – pamiętając o tym , że pasożyt nie czyni nam szkody dopóki nie pojawią się dla niego korzystne warunki".

 

„Jeśli stwarzasz mu codziennie warunki, to będzie się namnażał, bo takie są prawa natury”.

 

Zadbałam o siebie od środka czyli: wzbogaciłam dietę, wzmocniłam układ odpornościowy, przywróciłam równowagę kwasowo-zasadową , uzupełniłam ewentualne niedobory.

Pamiętajcie, że nie ma czegoś takiego jak magiczna tabletka, którą połkniemy i wszystkie problemy mamy z głowy. To co zadziałało u mnie nie koniecznie może działać u Ciebie.

                                                   PORÓWNANIE

Nużeniec moja historia
Poprzez stosowanie NATURALNYCH preparatów pozbyłam się całkiem przypadkowo pieprzyka na szyi z prawej strony :) zauważyliście? 

Dlaczego tak długo czekałam z napisaniem tego postu? Ponieważ tak jak wspomniałam na początku, to bardzo osobista sprawa. Chciałam również odczekać i sprawdzić czy to nie powróci :) a poza tym mam teraz mniej czasu, bo w większości jestem z córką w domu :)

                                               

                                                      Oto moje top 3 :)

Nużeniec moja historia


Materiał nie jest poradą medyczną, i nie służy do diagnostyki medycznej. Jest zbiorem informacji. Sugestie zawarte w tym materiale są tylko i wyłącznie informacją, każdy organizm może reagować inaczej. Każde użycie opisanych metod czy substancji musi być skonsultowane z lekarzem. 

Jako autorka tego materiału nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za skutki zastosowania zawartych informacji. 




Źródło : Akademia Witalności



2 komentarze: